Przedwiośnie to chyba najbardziej oczekiwany czas nas karpiarzy. Każdy promień słońca pobudza nas do obmyślania gdzie ,kiedy i na co będziemy łowić w tym sezonie. Również to czas na przejrzenie sprzętu. Nasza klubowa ,,złota rączka'' czyli Wiesiu ma wtedy pełne ręce roboty. Począwszy od smarowania kołowrotków, po przegląd łódek zdalnie sterowanych czy echosond.

 

 

 

Jego nowatorskie pomysły jak alarmy czy kamery z uchwytem do kładzenia zestawów czekają na tą pierwszą zasiadkę.



Nam pozostaje cała reszta. Jedni budują pomosty, a inni...

 

...szukają nowych miejscówek.

 

 

 

Jeszcze inni biorą się za produkcję kulek.

 


Każdy z nas tworzy nowe kombinacje smaków i liczy że to będzie ta złota kulka na ten nowy sezon.
Największym przedsięwzięciem był remont pickup-a Pawła ,który pochłonął go bez reszty. Cały okres zimowy i przedwiosenny spędził na całkowitym rozebraniu, zakonserwowaniu i ponownym złożeniu.



W końcu przyszedł czas na tą pierwszą wymarzoną zasiadkę której chyba każdy nie mógł się doczekać. Wiadomo że nikt nie liczył na wielkie brania ,ale nie oto chodziło. Śpiew wiosennych ptaków, krzyk żurawi czy szum wody ,wschód i zachód słońca to chyba to za czym człowiek najbardziej tęsknił.


 

Wszystkim klubowiczom i nie tylko życzę samych życiówek na macie. Żeby każda chwila spędzona nad wodą to ta niezapomniana, która utkwi w pamięci na długie lata.

 

 

Pozdrawiam

Piotr Wielgosz

 

#aDi